Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 125 680 bloog闚 | losowy blog | inne blogi | zaloguj si | za堯 bloga
Kana ATOM Kana RSS
Kategorie

Zdj璚ia w galeriach.


z cyklu bez tytu逝...

pi徠ek, 23 maja 2008 19:08
ostatnim czasem pojawi這 si kilka nowych fakt闚 w moim 篡ciu... i du穎 rozmy郵ania  jak to u  mnie...
pojawi si te  kto na kogo mo積a powiedzie czeka豉m wi瘯szo嗆 swojego 篡cia, kto mnie kocha b璠zie zawsze bezgranicznie i bezinteresownie, kto kogo zawsze b璠 mog豉 przytuli i poczu jego ciepe趾o, kto nigdy nie zrobi mi wielkiej krzywdy, i nie odejdzie ode mnie... ten kto jak na swoje malutkie cia趾o jest jedynym moim p鏦i co argumentem 瞠by wsta rano i pl徠a si po tym 鈍iecie - ten kto to.... najcudowniejszy pies na 鈍iecie rasy ratlerek o imieniu Sara :) to jedna z wielkich zmian w moim 篡ciu...
druga - jaki czas temu za鈍ieci這 oczekiwane 鈍iate趾o w tunelu, 瞠 zako鎍zy si te moje 篡cie w ci庵造m stresie, 瞠 w ko鎍u uda si  wyjecha z tego przekl皻ego miejsca o nazwie Bia豉 Podlaska z dala od przesz這軼i, wszystkiego tego co najgorsze w moim 篡ciu... nawet zacz窸am wierzy, 瞠 zdarzy si ten cud w kt鏎y zawsze brak這 mi wiary... i wszystko by這by pi瘯nie... ale niestety, niekt鏎ym brakuje wiary, 瞠 czasem warto zawalczy o spok鎩, nawet kosztem cholernych pieni璠zy... niestety nie wszyscy potrafi zamkn望 za sob drzwi, i zacz望 szuka szcz窷cia i spokoju...naj豉twiej jest przecie poczeka na inny cud- a ktos zaprosi nas do pracy i  kupi nam jeszcze mieszkanie... cho z drugiej strony to ja ju nie wierz, nie wierz, 瞠 P. kiedykolwiek chcia i chce wyjecha z tego przekl皻ego miejsca... przecie tu jest tak cholernie cudownie!!! przecie tak wszystko dobrze tu si uk豉da, po co wyje盥瘸, szuka nowego mieszkania... przecie tu jest  cudownie!

nie wierz i nie uwierz ju nigdy, 瞠 kiedykolwiek b璠zie chcia opu軼i to miejsce...
a ja nie zamierzam ju d逝瞠j czeka, ostatnim czasem znowu mia豉m pi瘯ne za豉manie nerwowe bo inaczej tego nie nazw, nie zamierzam d逝瞠j przep豉ca wszystkiego swoim cholernym zdrowiem... chc w ko鎍u m鏂 spokojnie wyj嗆 z domu bez tego cholernego l瘯u, i軼 do pracy i nie martwi si 瞠 widok pewnych os鏏 zabierze mi ch璚i nie tylko do pracy ale i do 篡cia...  tak jest od 4 lat, w tamtym roku  P. obieca, 瞠 wyjedziemy , a teraz kiedy jest okazja, wykr璚a si studiami na kt鏎e  nie chcia i嗆, a na kt鏎e  sama go nam闚i豉m, czego pewnie b璠 d逝go 瘸這wa豉... bo jak inaczej...
nie wiem jeszcze dok豉dnie kiedy, ale wyjad, cho熲ym mia豉 sama to zrobi, to nie jestem w stanie d逝瞠j wytrzyma w tym wszystkim, w tym miejscu...

Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

z cyklu dzie za dniem...

wtorek, 11 marca 2008 19:15
o tak dawno mnie nie by這, ale t逝maczy si nie zamierzam :P w pracy jako si toczy, cho coraz cz窷ciej miewam w niej ataki agresji :) ale s康z, 瞠 po 2 latach patrzenia na ten syf to i tak d逝go wytrzyma豉m... zdaje si najwy窺zy czas rozejrze si za dobrymi mocnymi "drewniakami" 瞠by mo積a by這 roz豉dowa z這嗆 na 軼ianie albo wed逝g przepisu dr Krzysia na szafie :) tu jednak musz zaznaczy 瞠 powodem wszelkiej agresji nie s wcale pacjenci, ale inni osobnicy... tu pok這ny w stron "w豉dzy"... c騜 jestem osob kt鏎a potrafi szybko wyci庵a wnioski i zagwarantowa w豉snej psychice, 瞠 wi璚ej wykorzysta si nie da! i to tyle w kwestii sytuacji zawodowej... kwestie zdrowotne pomijam, bo pierwsze syndromy zaczynaj帷ego si procesu starzenia si ju mog odnotowa :( ale to tylko cia這 i kiedy trzeba zacz望 ty! a zreszt ju nied逝go wspinaczka w Zakopcu wi璚 czym tu si przejmowa... w czwartek ca貫 szcz窷cie wyjazd do Zdu雟kiej,a w sobot  odwiedz  Jozina z Bzin :)  trzeba b璠zie zrobi jaki  malutki zapasik piwka i pistacji :) mo瞠 przyci庵n望 jakiego kolejnego 鄴逕ia z gie責y...  trzeba co w sobie zmieni, wiosna idzie!!!
od kilku dni nurtuje mnie sprawa dyplomu Ani, odebra豉??? i kiedy ten nasz wyjazd, mi naprawd brakuje tych naszych rozm闚... o wszystkim, o niczym, wsp鏊ne milczenie... ale jeszcze troch poczekam, a p騧niej jak kopa zasadz! ehheheh

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

z cyklu dzie za dniem...

poniedzia貫k, 28 stycznia 2008 20:38
czasem aby poczu namiastk szcz窷cia wystarczy, w陰czy piosenk Alici Keys pod tytu貫m No one, zapali 鈍iec, kt鏎ej p這myk tli si nadziej, wyci庵n望 si jak kot przy ciep造m piecu, jak za dawnych czas闚 u mojej babki i pole瞠 samotnie...
ooo tak to najlepsza terapia po ci篹kim dniu...


I just want you close
Where you can stay forever
You can be sure
That it will only get better
You and me together
Through the days and nights
I don’t worry ‘coz
Everythings gonna be alright
People keep talking
They can say what they like
But all I know is everything’s gonna be alright

No one no one no one
Can get in the way of what I’m feeling
No one no one no one
Can get in the way of what I feel for you
You you
Can get in the way of what I feel for you

When the rain is pouring down
And my heart is hurting
You will always be around
This I know for certain

You and me together
Through the days and nights

I don’t worry cause
Everythings gonna be alright
People keep talking
They can say what they like
But all I know is everything’s gonna be alright

No one no one no one
Can get in the way of what I’m feeling
No one no one no one
Can get in the way of what I feel for you
You you
Can get in the way of what I feel for you

I know some people search the world
To find something like what we have
I know people will try
Try to divide
Something so real
So till the end of time
I’m telling you that

No one no one no one
Can get in the way of what I’m feeling
No one no one no one
Can get in the way of what I feel for you
oh oh oh …

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

z cyklu dzie za dniem...

sobota, 26 stycznia 2008 20:58
dawno nie pisa豉m, ale nie dlatego, 瞠 nie by這 o czym, a dlatego, 瞠 po pierwsze czasu brakowa這 (zreszt nadal zbyt wiele wolnego nie posiadam), a po drugie jak ju uda這 si troszk znale潭 to si brak這...
spojrza豉m dzi w kalendarz i prze篡豉m lekki szok - 26 stycze! a niedawno kolacj wigilijn szykowa豉m... zdecydowanie mi si to nie podoba, mam wra瞠nie jakby czas bieg co najmniej 6 razy szybciej ni 10lat temu... jedynym pocieszeniem na ten stan rzeczy jest to, 瞠 ju nied逝go b璠zie wiosna, a p騧niej lato... i b璠zie mo積a wystawi twarz na s這鎍e, czu to przyjemne ciepe趾o, pobiega z aparatem... poobserwowa ptaki, pojecha do Poleskiego, mo瞠 Bia這wie篡... odpocz望 na 鈍ie篡m powietrzu, a nie w zamkni璚iu  w鈔鏚  betonowych 軼ian...  w nocy cz瘰to budz si  z my郵  瞠  dusz  si  w tym  miejscu  od lat... 
kilka plan闚 wyjazdowych:
luty - mo瞠 gie責a
marzec - Zdu雟ka Wola, czas odwiedzi rodzic闚, zje嗆 "瞠lazne" kluski, odpocz望, zrobi zakupy w Gattcie, mo瞠 wyskoczymy do Manufaktury w υdzi na wi瘯sze zakupy
kwiecie - obserwacja 簑rawi i innego ptactwa, i je郵i b璠zie ciep這, to miejmy nadziej 鄴逕i w Poleskim, mo瞠 Kazimierz Dolny
maj - maj闚ka w Zakopanem
czerwiec/lipiec -  urlop w Grecji (Bo瞠 daj prze篡 ten lot) Zakhyntos
sierpie - Dolina Rospudy, no i wszelkie wolne weekendy w Poleskim :) i Bia這wie瘸
wrzesie - pieczenie ziemniaka w Poleskim :)
pa寮ziernik - je郵i b璠zie pogoda i mo磧iwo嗆 Bieszczady
listopad - kto to wie jaka b璠zie pogoda, mo瞠 do tego czasu naucz si w璠kowa to wyjazdy terenowe
grudzie - mo瞠 鈍i皻a w Zdu雟kiej???

to taki malutki zarys do lipca to w豉軼iwie wszystko w 100% bo ju zaplanowane, op豉cone :) i po prostu musi by :)

tak wi璚 trzeba czeka... swoj drog to zawsze kombinuj 瞠by jak najmniej siedzie w domu, mo瞠 dlatego, 瞠 nie lubi tego miejsca... nie wiem dlaczego, ale po prostu nie czuj si tu dobrze, to nie jest bezpieczne miejsce...
 
czekam na
wiatr we w這sach
s這鎍e na twarzy
kryszta趾i soli na sk鏎ze
pi瘯no podwodnego 鈍iata
widok jaszczurek biegaj帷ych po 軼ianie
owoce morza
u鄉iech kogo bardzo bliskiego
a Ania odbierze dyplom
zaczn si zn闚 zjazdy w Lublinie
now ksi捫k Whartona
kilka nowych kilogram闚
nowy wi瘯szy k徠
kociego/psiego przyjaciela
mi這嗆 tak co si nie zdarza
spok鎩 psychiczny
NORMALNO汎



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

z cyklu dzie za dniem...

wtorek, 25 grudnia 2007 20:31
鈍i皻a - upi si i zasn望...

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

z cyklu dzie za dniem...

pi徠ek, 21 grudnia 2007 20:19
heh d逝uugo faktycznie mnie nie by這, ale ostatnio, 篡j w豉軼iwie od pi徠ku do pi徠ku, czekaj帷 na ten cholerny weekend... 瞠by mo積a by這 si wyspa, odpocz望, zapomnie... i nawet nie wiedzie czemu po raz pierwszy ciesz si z tych 鈍i徠, nie z tej ca貫j atmosfery magii bez magii, ale z tego 瞠 b璠zie po prostu wolne, 瞠 obudz si o bardziej cywilizowanej godzinie, 瞠 b璠 mog豉 siedzie w rozci庵ni皻ej koszulce, z kubkiem mocnej gor帷ej czekolady, z potarganymi w這sami, w ciep造ch kapciach przy komputerze, aby zamie軼i kilka nowych fotek na operze, odpisa na maile, pos逝cha radia internetowego, przeczyta kilka wierszy, i odpocz望, nie my郵帷 o pracy, o ludziach, o chamstwie, o niesprawiedliwo軼i... zwyczajnie odpocz望...  ciesz si, 瞠 zaraz b璠zie kolejny nowy rok, zawsze wtedy my郵, 瞠 zaczynam wszystko od nowa, i zdaje si, 瞠 teraz te tak b璠zie, moje 篡cie sk豉da si p鏦i co z 25 takich rocznych kawa趾闚, i tak sobie my郵, ile jeszcze to b璠zie trwa這, czy kiedy doczekam si jakiego ci庵u wydarze, a nie rozkawa趾owania... zobaczymy, chcia豉bym aby kiedy tak by這...
znowu zaczn bra leki "na ch耩 篡cia" ... przestan jak natychmiastowo zmieni si klimat, albo sama gdzie wyjad... jestem naprawd cholernie wszystkim zm璚zona i ledwo ci庵n ju ten ca造 cyrk...
kilka dni temu w pracy, trzeba by這 zaplanowa urlop na nowy rok, i jako mozolnie mi to sz這...
a dzi choinka ju przystrojona i czas na delektowanie si jej zapachem, inni m闚i, 瞠 to zapach 鈍i徠, dla mnie to zapach lasu i wolno軼i, czasu wolnego, 鈍ie瞠go powietrza, zieleni... spokoju...
a co z noworocznymi postanowieniami??? co mog豉bym postanowi??? nie wiem... pomy郵...
Miko豉j ju by wi璚 nie b璠zie tradycji wyczekiwania i szybkiego jedzenia, 瞠by ju zobaczy co tam takiego jest... ale i tak by chyba najwspanialszy, mimo, 瞠 wcze郾iejszy bo przyni鏀 sprz皻 do fotografowania, takiego prawdziwego od pocz徠ku do ko鎍a... dzi瘯uj 安i皻y Miko豉ju :)
to b璠 zupe軟ie inne 鈍i皻a... inne we wszystkim... i wiem, 瞠 b璠zie mi smutno, bo mimo wszystko b璠 sama, cho tak naprawd zawsze by豉m, a w tym roku szczeg鏊nie...

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

z cyklu dzie za dniem...

鈔oda, 14 listopada 2007 18:39
Wszystkie dni zdaj si takie same, gdy przestajemy zauwa瘸 dobre rzeczy, kt鏎e nam si przytrafiaj.../ALCHEMIK/

i jako mija pomalutku ta wyj徠kowo niejesienna jesie... w pracy spokojniutko, mimo, 瞠 鄉ier si nadal panoszy, cho wydaje si, 瞠 i Ona jaka zm璚zona, sm皻na... kiedy siedzia豉m sobie cichutko z kubkiem gor帷ej mi皻y, a za oknem pada z niezwyk陰 gracj i spokojem 郾ieg, wzi窸o mi si na wspomnienia... i tak przypomnia豉m sobie mi貫 chwile z dzieci雟twa, szalone momenty ze studi闚, noclegi w Lublinie, noce i dnie w Mnichu, , a jeszcze kiedy w Czarcie, cho zdaje si, 瞠 to setki lat up造n窸o od tych czas闚, plener w Zakopanem, setki kilometr闚 spacer闚 po g鏎ach, Parkach Narodowych, tysi帷e kilometr闚 samochodem, miliony u鄉iech闚 do ludzi i od ludzi, dziesi徠ki przeczytanych ksi捫ek... czasem potrzeba chwilk przerwy, kubek gor帷ej mi皻y i p豉tki 郾iegu za oknem, aby zobaczy jak wiele pi瘯nych chwil uda這 ju si prze篡...

no i jeszcze zapomnia豉m... odwiedzi豉m Duszniki Zdr鎩, cho nigdy bym nie pomy郵a豉, 瞠 uda mi si tego dokona w tym roku, niezwykle magicznie, cho pusto to za to bardzo nastrojowo, jakby utula這 do snu, i ten cudowny szum potoku, przy takiej muzyce mo積a umiera, to jakby B鏬 szepta ko造sank do ucha, wyryte napisy na por璚zy nadal jeszcze s na mojej g鏎ze... w Pradze szybko posz這, spotkali鄉y mi這郾ika, cho lepiej brzmi fanatyka od 鄴逕i, kt鏎y podobnie jak my przyjecha aby zakupi jakiego nowego osobnika, i uda這 si kupi cudnego 鄴逕ia lamparciego, o kt鏎ym osobi軼ie marzy豉m od dawna... po drodze mijali鄉y sporo my郵iwych (kt鏎ych bardzo nie lubi, bo nie potrafi poj望 jaka to satysfakcja zabi bezbronne zwierz, chowaj帷 si w krzakach) na szcz窷cie zdaje si, 瞠 zwierz皻a s inteligentniejsze od tych buc闚, bo kiedy oni biegali po lesie, stukaj帷 o gary, ca豉 zwierzyna spokojnie odpoczywa豉 na polu... w 篡ciu nie widzia豉m jeszcze tak du瞠j ilo軼i sarenek :) w drodze powrotnej zatrzymali鄉y si w Z帳kowicach 奸askich bo wypatrzy豉m tam ruiny zamku, a i po drodze okaza這 si, 輳 znajduje si tam te krzywa wie瘸, jeszcze bardziej krzywa od tej w Toruniu :) og鏊nie wyjazd bardzo udany...

Duszniki Zdr鎩 park zdrojowy


Z帳kowice 奸御kie



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

z cyklu dzie za dniem...

鈔oda, 07 listopada 2007 21:03
wsta豉m rano kolejny raz z uczuciem jakby kto przez ca陰 noc ok豉da mnie wa趾iem po gnatach... wykapa豉m si i pogna豉m do pracy... wszystko niby dobrze a si troch zdziwi豉m, 瞠 jako tak spokojnie... jedyne co wzbudza這 moje w徠pliwo軼i to moje piek帷e oczy, czerwone jakbym pi豉 przez te ostanie tygodnie... w pracy rano odprawa, p騧niej chwila na 郾iadanko przed obchodem... siedz zabieram si za w豉snor璚znie zrobione kanapki, i gdzie przez mg喚 docieraj mnie poranne opowie軼i dziewczyn o jakiej tragicznej 鄉ierci kogo m這dego, p騧niej pada stwierdzenie "ona chyba pracowa豉 w aptece" a mi przed oczami Ka鄂a od razu stan窸a, wi璚 pytam co si sta這??? no i dowiaduj si, 瞠 to jednak w豉郾ie o Ka鄂 chodzi i 瞠 umar豉 od pora瞠nia pr康em... od razu przemkn窸o mi moje w豉sne 篡cie przed oczami... Ka鄂a by豉 urodzona tego samego dnia co ja chodzi造鄉y do jednego liceum i zawsze b璠 J mi這 wspomina... dziewczyna zawsze 篡czliwa, u鄉iechni皻a.... Jezu co za 鄉ier... a to w moim internetowym "wyznaczaczu" daty i sposobu 鄉ierci by這 napisane: 鄉ier przez pora瞠nie pr康em, u Kasi ju to si spe軟i這, a ja??? kiedy??? zawsze i tak panicznie ba豉m si pr康u... i wody...
zadzwoni豉m do Grze鄂a, powiedzia, 瞠 dzi pogrzeb, um闚ili鄉y si,  trzeba koniecznie i嗆... na pogrzebie bardzo du穎 ludzi, i to smutne, 瞠 z niekt鏎ymi spotykamy si tylko w takich w豉郾ie smutnych momentach... nikt s這wem si wi璚ej nie odezwa opr鏂z przywitania si na cze嗆... wszyscy tak samo wstrz捷ni璚i, w zadumie, ja mo瞠 mia豉m troszk l瞠j, bo ja ze 鄉ierci obcuj na co dzie, ale widzia豉m po tych twarzach, 瞠 wi瘯szo嗆 z nich tak naprawd dopiero u鈍iadomi豉 sobie, 瞠 鄉ier dotyczy ka盥ego z nas, i nigdy nie wiadomo kiedy na nas przyjdzie pora...
straszne to prze篡cie i nawet nie potrafi sobie wyobra履 co prze篡waj teraz rodzice Kasi... mam tylko nadziej, 瞠 jest teraz w lepszym 鈍iecie...
i tak to min掖 dzie w smutku i przemy郵eniach nad 篡ciem...



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

z cyklu podr騜e ma貫 i du瞠...

poniedzia貫k, 29 pa寮ziernika 2007 20:45
gdyby kilka tygodni temu przysz這 mi do g這wy 瞠 uda mi si w tym roku odwiedzi magiczne miejsca w g鏎ach sto這wych to powiedzia豉bym sobie - nie pij tyle male鎥a :) sama nie wiem jak to si tak wszystko nagle samo zaplanowa這... bo pocz徠kowo mia by wyjazd tylko na groby, p騧niej ju tak瞠 na gie責 do Pragi, a teraz ju wiem, 瞠 odwiedz cudne miejsce - Duszniki Zdr鎩 no i Zieleniec, b璠 mog豉 stan望 jak przed laty na mostku nad rw帷ym potokiem, zje嗆 deser z alkoholem w niemieckiej cukierni, napi si 鄉ierdz帷ej 瞠lastwem jak瞠 smacznej wody o nazwie Jan Kazimierz :) Jezu zdaje si, 瞠 to sama Bozia z g鏎y zsy豉 takie lekkie zado嗆uczynienie za te chwile prze篡te w wielkim stresie... za te ponure dni w pracy... za niespe軟ione marzenia... i te ci篹kie chwile jakie ostatnio prze篡wam, dowiaduj帷 si co raz, 瞠 to jedynie ja nie mam szcz窷cia...
jutro kolejny raz uciekam od 篡cia...

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

z cyklu dzie za dniem i 鈍iat ze snu...

pi徠ek, 26 pa寮ziernika 2007 0:03
siedz z kubkiem gor帷ej 鈍ie穎 zaparzonej mi皻y w鈔鏚 ciszy 軼ian samotno軼i i tak my郵...o sobie i o tej zagadkowej przysz這軼i... pi皻na軼ie minut temu wr鏂i豉m z imienin i zdaje si, 瞠 wino zaczyna delikatnie u鄉ierza dzisiejsze zagrywki losu... rano kolejny raz min窸am si w drzwiach ze 鄉ierci, cho dzisiejsze spotkanie ju tak nie bola這, by mo瞠 dlatego, 瞠 od kilku dni przygotowuj si do 鈍i皻a 1-listopadowego... to dzie dla mnie niezwykle wa積y, i nie tylko dlatego, 瞠 jednocz si ze swoimi bliskimi, kt鏎zy odeszli... ale dzie pe貫n przemy郵e nad sob...dzie wspomnie o ludziach z kt鏎ymi rozmawia豉m, przy kt鏎ych by豉m, czasem w ich ostatni godzin, minut, sekund 篡cia... o kt鏎ych zawsze dba豉m aby nie umierali w samotno軼i, mimo, 瞠 tak w豉軼iwie nikim bliskim dla nich nie by豉m...osobi軼ie nigdy nie chcia豉bym umiera sama w szpitalu...

siedz, s逝cham nowej p造ty Happysadu, obejrza豉m filmik 真czka, jak瞠 celnie oddaj帷y moje dzisiejsze my郵i o przebiegu 篡cia, o trafnie wybranych zdj璚iach, gdzie w przeb造sku wida wszystkie moje marzenia...


wczoraj mia豉m dziwny sen, siedzia豉m w wykopanym g喚bokim dole, a kiedy wyci庵n窸am r璚e do g鏎y na powierzchnie, przylecia malutki ptaszek, usiad mi na d這ni i zacz掖 delikatnie dzioba w kciuk... dziwny sen, i tak w豉軼iwie nie potrafi go zinterpretowa... ale przy okazji przypomnia mi si sen sprzed laty o rozbijaj帷ych si jask馧kach...


"b璠 dni pachn帷e wrzosem,
ale te noce nieprzespane wcale
poprzerywane wrzaskiem
pozaszywane niedopasowaniem
ale trzymajmy si razem
ale
kochanie damy rad
ale
trzymajmy si razem ale
no ale nigdy nie ka mi wybiera
nigdy nie ka mi wybiera
bo jeszcze wybior 幢e"


 

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

z cyklu dzie za dniem...

poniedzia貫k, 08 pa寮ziernika 2007 21:46
rano obudzi mnie b鏊 g這wy, i w豉軼iwie to ca造 dzie mia豉m wra瞠nie, 瞠 kto w nocy siekn掖 mi siekierk w 貫b... w pracy nadmiar roboty i zamieszanie od rana... oko這 godziny 13stej mo積a powiedzie 瞠 s豉nia豉m si raczej ni chodzi豉m... po pracy posz豉m odwiedzi dzieciaki, i w豉軼iwe humor mi nawet dopisywa... ale tak to ju jest, 瞠 nie na d逝go... w drodze do domu, rado郾ie jad帷 samochodem, zadzwoni P. i ju po g這sie wiedzia豉m, 瞠 chyba co nie bardzo... i mia豉m racj, tradycyjna g逝pawka, zawsze wyst瘼uje przed bardzo z造mi wie軼iami... i tak by這 tym razem... efekt jest taki, 瞠 jutro jedziemy do Zdu雟kiej na pogrzeb... i wiem, 瞠 si powtarzam, ale to 篡cie jest cholernie niesprawiedliwe... bo jak widz tych meneli przetaczaj帷ych si po korytarzach szpitala, kt鏎zy z medycznego punktu widzenia dawno powinni nie 篡, a 篡j, to szlak mnie trafia jak umieraj ludzie, kt鏎zy ca貫 swoje 篡cie przepracowali ci篹ko... i nawet dnia spokojnego na emeryturze nie sp璠zili, ciesz帷 si z dzieci dorastaj帷ych wnuk闚... cholera ja wysiadam z takiego 鈍iata...




pomnik nagrobny na cmentarzu miejskim w Kazimierzu Dolnym, jeden z pi瘯niejszych bogatych w symbolik, opisany tak瞠 w mojej magisterce...
cmentarz miejsce w kt鏎ym czuj si najbezpieczniej na 鈍iecie i tak bardzo normalnie, spokojnie...

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

z cyklu dzie za dniem...

czwartek, 04 pa寮ziernika 2007 17:11
no i kolejny tydzie prawie min掖 bezpowrotnie... ten czas mknie jak szalony... szkoda 瞠 cofn望 czasem si go nie da...
kilka historii:
pod koniec tamtego tygodnia, zacz窸y si problemy z komputerem, a konkretnie z obrazem, cho ju kilka tygodni temu m闚i豉m, 瞠 co jako嗆 obrazu si pogorszy豉, to skutecznie mnie uspokojono, 瞠 tylko mi si wydaje... w ka盥ym razie sprawdzi豉m kart graficzn, porobi豉m aktualizacje sterownik闚, a tu nic coraz gorzej, mia豉m ju targn望 si na reinstalk, ale gdzie Bozia z g鏎y mnie o鈍ieci豉, 瞠 to mo瞠 monitor (a wyklucza豉m go bo w ko鎍u ani nie jest nadwyr篹any, bo dawno min窸y czasy kiedy zarywa這 si noce przy komputerze ani do starych nie nale篡), przyci庵n窸am wi璚 od rodzic闚 staruszka wiekowego pod陰czy豉m i jest.... winowajca si znalaz... szukam gwarancji patrz, no jak na swoje kulawe szcz窷cie przysta這- sko鎍zy豉 si miesi帷 temu, telefon do serwisu: Pan m闚i, 瞠 on naprawia tylko te bez gwarancji, w豉郾ie taki mam, "prosz przywie潭" - wieziemy, w niezwykle klimatyczne miejsce gdzie w bramie wita nas pan z poci皻ymi 鈍ie穎 豉pami (zapewne denkiem od winiacza), w "bramie" kolejna grupa ciekawych osobisto軼i, pan bez but闚, no i znajome sine twarze z deptaku, wci庵amy to 16kg pud這, kt鏎e najwyra幡iej ju wie, 瞠 skazane jest na odstawk (ju pierwszego dnia znalaz豉m wymarzony LCD 22" :) ) bo sprawia niema貫 k這poty... wci庵amy, stawiamy na biurko, Pan ogl康a i m闚i "ale on jest na gwarancji" ja na to, 瞠 w karcie gwarancyjnej jest napisane 24-m-ce, Pan na to "nie ma co patrze na gwarancj, oni sami nie wiedz co pisz" ok., m闚i, 瞠 nie naprawi... po konsultacjach internetowych potwierdza si 瞠 gwarancja jest 3-letnia, jutro pojedzie na wycieczk z UPC...
od pi徠ku nie mog豉m sobie miejsca znale潭, umow w pracy mia豉m do ko鎍a wrze郾ia i czeka豉m na odpowied od dyrekcji, czy zostaj czy jestem wolna... z jednej strony chcia豉m zosta w tym miejscu, bo kocham ludzi, i kocham im pomaga, z drugiej strony, pomy郵a豉m, 瞠 jak ju tam zostan, to koniec, b璠 tam gni jak ca豉 reszta, zepsuj mnie do ko鎍a... i zdaj si 瞠 to nast徙i bo zostaj w tym dwuznacznym miejscu... pozostaje tylko marzy o wybrykach... cho zaraz nauka si zacznie wi璚 i wypady... i mo瞠 to mi doda skrzyde... bo od jakiego czasu chodz z opuszczonymi, czasem depcz帷 po nich, kilka pi鏎 ju odpad這, nieco si przykurzy造... to nic ja potrafi szybko si zmobilizowa...
og鏊nie to ten tydzie sympatycznie min掖, pochwa造 nawet by造 i komplementy... cholera wie czy tylko si podlizuj czy naprawd nie jest tak 幢e ze mn... wystarczy tylko na這篡 kr鏒k sp鏚niczk i zaraz wszyscy panowie robi si mili... swoja drog to te zako鎍zy豉m pierwszy etap obserwacji, od dw鏂h tygodni zwraca豉m uwag na zachowanie m篹czyzn z mojego otoczenia, i moj uwag bardzo zwr鏂i spos鏏 drapania si po g這wie: ot騜 moi mili panowie wykazuj niezwyk造 atawizm z ma逍ami :) np. je郵i sw璠zi ich g這wa po prawej stronie to drapi si lew r瘯 si璕aj帷 od ty逝 :) i to wszyscy jak jeden, mia豉m z tego niez造 ubaw... panowie byli oburzeni kiedy przedstawi豉m wyniki :) no tak nikt nie chcia si przyzna, ze stoi na ni窺zym szczeblu drabiny ewolucji...

w niedziel by豉m z wizyt po瞠gnaln w Poleskim, kolorowe cudne drzewa, g瘰i i kaczki trenuj帷e przed odlotem, ostatnie pogaw璠ki na drutach jask馧ek i szpak闚, pe軟e torby ma郵ak闚, no i ostatnie po瞠gnalne spojrzenia w stron Lesiowego stawu :)  i te motyle nigdy jeszcze nie widzia豉m tylu motyli w jednym miejscu, dziesi徠ki rusa貫k admira堯w, kurcze jak pi瘯nie musi by w amazo雟kiej d簑ngli...

pi瘯nie sp璠zone chwile i te magiczne mg造, kt鏎e zawsze przypominaj mi Komarno...



aaa i jeszcze jedno jak瞠 mnie ucieszy fakt, 瞠 mam jeszcze 6 dni urlopu :) wi璚 jak si uda to uciekn na weekend listopadowy do Pragi na gie責 zoologiczn, mo瞠 b璠 鄴逕ie i co co mnie interesuje ostatnio bardzo mocno malutkie cudowne je篡ki :) he he he


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

z cyklu podr騜e ma貫 i du瞠...

poniedzia貫k, 24 wrze郾ia 2007 18:35
tydzie temu 15-16 wrze郾ia by豉m w Toruniu, mi這 by這 jeszcze raz tam wr鏂i, zobaczy Mikosia na rynku jak stoi dumnie na piedestale, a wok馧 unosi si wo piernik闚... musia cz貫k mie niesamowit charyzm, 瞠 go nie spalono na stosie za te herezje (jak na tamte czasy), kt鏎e g這si... przesympatyczne miasto, cho jako dziwnie ospa貫, a w por闚naniu z Krakowem rzek豉bym - nieco pozbawione 篡cia... no i niestety zaniedbane... chyba wszystkie pieni康ze s w haraczu oddawane na Ojca Dyrektora, kt鏎ego z ubolewaniem, nie widzia豉m... ani jego nowego - jak na gusta tego cz這wieka - niezwykle skromnego samochodu... by造 za to przeb造ski s這鎍a, zi帳, kt鏎y te gdzie tam mia sw鎩 urok... zaniedbane ko軼io造, pierwsza msza odprawiana po 豉cinie, kt鏎 tak kocham... no i planetarium, niebo usiane niezliczonymi konstelacjami gwiazd... czarna wizja przysz這軼i, zagadkowa przesz這嗆... i kilka minut zamkni皻ych oczu... niestety b喚dnik nie wytrzyma :) cudownie... oczywi軼ie po drodze wsz璠obylscy Niemcy... rudy kot w hotelu, kt鏎ego dzia豉lno嗆 wida na ka盥ym kroku, dobrze, 瞠 nie czu... i wszystko瞠rni Korea鎍zycy, nie spaceruj帷y a biegaj帷y z pr璠ko軼i ma貫go samochodziku... robi帷y tylko zdj璚ia a nie degustuj帷y, bo oni rozsmakowuj si tym wszystkim w swoich malutkich bezpiecznych domkach, najpewniej w otoczeniu ca貫j rodziny...ogl康aj te nagrania i zdj璚ia bez duszy...bo robione w po酥iechu... eee tam pewnie si czepiam jakby to kto powiedzia... spaceruj帷 po tych w御kich uliczkach gdzie co krok widok psuje znak drogowy, wr鏂i豉m tych kilka lat wstecz pami璚i i zobaczy豉m dziewczyn pe軟 篡cia, bez problem闚, nie my郵帷 w takim skupieniu o przysz這軼i, pe軟 pomys堯w na 篡cie, ryzykantk do granic przyzwoito軼i... i 瘸l mi by這, 瞠 gdzie to wszystko st逝mi豉m, pogubi豉m po drodze, rozda豉m wszystkim optymizm, a sama zosta豉m bez niczego... sprzeda豉m po drodze kilka razy swoje serce, kilka razy uda這 mi si je odzyska, p騧niej znowu gdzie zgubi豉m, raz mi je skradziono, a gdy je odebra豉m to znowu je komu po篡czy豉m na chwilk, bo obiecano, 瞠 odda z procentem... ehhh, cholera! mo瞠 w ko鎍u trzeba zacz望 by egoist! cho troszeczk... tylko kto mnie tego nauczy? cho mog豉bym si nauczy od pewnego Pana... ale czy ja tak perfidnie potrafi? nie wiem...




i co co poprawia humor nawet w paskudny dzie..


wczoraj by豉m w Poleskim, bo pogod pi瘯n zapowiadali, wi璚 szkoda by這by nie wykorzysta... widzia豉m male鎥ie tegoroczne zupe軟ie bezbronne 鄴逕iki, dostojn czapl siw i bia陰, 豉b璠zia, kt鏎y przy ostatniej wizycie na mnie syyyykn掖, b這tniaka stawowego, w軼ibskie s鎩ki, zadziorne sroki, perkozy, siokry sosn闚ki, 造ski i jask馧ki, o kt鏎ych my郵a豉m ostatnio, 瞠 ju odlecia造, a tymczasem, dopiero zbieraj si do odlotu... niestety martwego rz瘰orka rzeczka, tak rzadkiego, kt鏎ego chcia豉m zobaczy podczas wypadu do Puszczy Bia這wieskiej... c騜 鄉ier dotyka wszystkich i wszystkiego... ale z tym zdaje si ju si oswoi豉m...

pierwszy dzie prawdziwej jesieni, per豉mi si mieni...

a dzi, znowu 鈍iat wirowa... jak to mi這 us造sze, podzi瘯owania za rozmowy, za dodawanie otuchy... takie chwile przywracaj wiar w sens tego co si robi...

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

z cyklu dzie za dniem...

pi徠ek, 21 wrze郾ia 2007 22:07
"mijaj dni miesi帷e, mija rok"
upora豉m si, znowu zesz豉m na ziemi, znowu jestem nie wymagaj帷a (czytaj oboj皻na), grzeczna, u這穎na dziewczynka...
tak swoj drog to ju ca陰 sob czuj, 瞠 nied逝go przyjdzie Buka i zamrozi wszystko woko這... i b璠ziemy g豉ska si razem po swojej samotno軼i...
moich si witalnych starcza zawsze tylko do wrze郾ia, p騧niej wchodz w okres wegetacji... chodzenie po 軼ianach, zgadzanie si na wszystko bo nie ma si na w豉sne decyzje...a od nowego roku zawsze wszystko zaczyna si od nowa, przemy郵enia z ca貫go roku, 瘸l do siebie, 瞠 czego nie zrobi豉m, kiedy przecie mog豉m....

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

z cyklu dzie za dniem...

鈔oda, 12 wrze郾ia 2007 19:06
no i zaliczy豉m dzi pi瘯ny do貫k, a mo瞠 nareszcie rzeczywisto嗆 do mnie dotar豉 i uderzy豉 w twarz na otrze德ienie... niestety nic si nie zmieni這, mam wra瞠nie, 瞠 stoj w tym samym miejscu co 5 lat temu, nie mam si ju nikogo zmienia, i zdaje si, 瞠 znowu przyjdzie mi szuka od nowa, tego o czym kiedy w g喚bi marzy豉m... te ci庵貫 przeciwno軼i, jakie w nas by造 nie znikn掖, ja potrzebuj ci庵貫go ciep豉 a nie tylko, mi這軼i na kilka minut, i tylko tej fizycznej... chc dzieli si wszystkim, a nie czeka, a kto sko鎍zy ogl康a serial...  my郵, 瞠 幢e zrobi豉m przeprowadzaj帷 si w to miejsce... nie mam tu tak naprawd nic swojego... i nie czuj si tu bezpiecznie... mam wra瞠nie, 瞠 ci庵le wszystko kr璚i si w ko這, wstaj id do pracy, wracam robi obiad, i milcz, milcz, milcz, bo nie wiem nawet czy mog ju si odezwa, p騧niej k豉d si spa, i wstaj rano, id do pracy... te wyjazdy na weekendy to tylko oszukiwanie siebie... 瞠 tyle nas 陰czy... a tak naprawd ka盥e z nas ma oddzielny 鈍iat... ja sw鎩 bo ci庵le czekam, a dla P. istniej tak naprawd tylko trzy, no mo瞠 cztery rzeczy, 鄴逕ie, podr騜e i sex i telewizor, cho mo瞠 telewizor jest nawet przed sexem... a dla mnie wystarczy這by tylko aby鄉y potrafili rozmawia...
ja wysiadam, i znowu zaczynam 瘸這wa, 瞠 jeszcze jestem

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdj璚ia w galeriach.


sobota, 1 listopada 2014

Licznik odwiedzin:  4 816  

Czas ucieka wieczno嗆 czeka...

« listopad »
pn wt cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Galerie

Wyszukaj

Wpisz szukan fraz i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz sw鎩 adres e-mail aby otrzymywa info o nowym wpisie:

taka ja...

je郵i kiedy pomy郵a貫, 瞠 jeste najwi瘯szym pechowcem, to widocznie zrobi貫 to tak intensywnie, 瞠 przesz這 na mnie...co mog o sobie napisa, z natury jestem bardziej optymistyczna, ni by si wydawa這 po przeczytaniu kilku tekst闚 zamieszczonych na moim blogu, a ju na pewno staram si! :) my郵, 瞠 nie wiele r騜ni si od Ciebie cz這wieku kt鏎y to czytasz, bo ka盥e z nas mia這 ma i b璠zie mia這, r騜ne chwile w 篡ciu, i mimo, 瞠 wi璚ej zdaje si by tych pozytywnych to niestety ta male鎥a cz窷 z造ch potrafi, umiej皻nie przykry te dobre...i od nas zale篡 i zawsze zale瞠 b璠zie co z tym zrobimy...
wyj軼ia zawsze mamy 3: zostawi, naprawi, zacz望 od nowa... ja ci庵le zaczynam...

Statystyki

Odwiedziny: 4816

Lubi to

Wi璚ej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl